Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tuba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 3 stycznia 2012

W Nowy Rok po męsku :D

Dosłownie i w przenośnie, ale po kolei :)
Na początek życzenia.
Niech 2012 będzie dla nas wszystkich taki, jaki marzymy żeby był!!!


Jak jest Nowy Rok, to i "nowe" talenta :) się pojawią. Prawdę mówiąc wcale nie nowe i nie takie znowu talenta, ale zawsze coś :)



I na dodatek jest to coś dla płci przeciwnej, a i więcej powiem, dla brzydkiej :D

Chociaż nie wiem czy komuś do czegoś się to przyda, bo zima ( może i na szczęście) tylko kalendarzowa. Dla tych, którzy nie poznali co to takiego to spieszę wyjaśnić, że to męskie tuby- ocieplacze. I jak ?

A teraz już miej dosłownie, ale też po męsku. Zacznie się miło i przyjemnie. Przed Świętami brałam udział w kilku wymiankach - tych prywatnych i tych blogowych.
W tym miejscu należą się wielkie podziękowania Dysiakowi za świetną zabawę i wspaniałe prezenty, które na razie można zobaczyć o tutaj
Oczywiście i u mnie zostaną pokazane, ale muszę wszystko ogarnąć po powrocie no i poczekać na odrobinę światła za oknem, bo przy takiej szarzyźnie, jaka jest teraz, to zdjęcia wychodzą takie, że wstyd pokazać.
A tak dla porównania to możecie zobaczyć, jeśli chcecie, jak prawie te same rzeczy można pokazać w zupełnie inny sposób o tutaj
Może przygotowałam mało świąteczne prezenty, może też nie nadają się na karnawał w Wenecji, ale jak już pisałam dawno temu, świąteczne drobiazgi mnie przerastają, a karnawał kojarzy mi się z zimą, więc ....
Cóż z wymianek nie zrezygnuję, za bardzo je lubię, a że kogoś w nich straszę, nie mam wyjścia, będę się musiała nauczyć z tym żyć :)
A zmierzając do końca, bo i tak przydługo już dziś ( oby to był pierwszy i ostatni raz w tym roku) mój ulubiony cytat z klasyka
"pięknym jest brzydkie, brzydkim piękne"
P.S.
A swoją drogą taki "buchbachem bach" ( też klasyk) na rozpoczęcie roku dobrze mi wróży :D

niedziela, 6 listopada 2011

Na dobry początek tygodnia:)

Po długich przemyśleniach stwierdziłam, że klasyka jest ponadczasowa, a jeśli komuś się nie spodoba, to można sprezentować ją mamie, cioci czy teściowej - okazji do tego w najbliższym czasie nie zabraknie.
Ale od początku :)
Dziewczyny bardzo Wam dziękuję za udział w mojej zabawie. Taka liczba komentarzy dopinguje i dodaje skrzydeł. Już myślę nad kolejną "wygrywajka ", na pewno będzie jeszcze w tym roku :)
Obmyślając prezenty dla Was, doszłam do wniosku, że teraz bardziej na czasie i trendy :) będzie komin niż torba uszyta z materiału, więc przed Wami nagroda - mam nadzieję, że nie jesteście rozczarowane.




A szczęśliwe losy - dla odmiany - też przed Wami :)





Nie będę taka i nie każę Wami liczyć. O adresy poproszę :




92 Mazmika pisze...
Ale u Ciebie kolejka długa... a żeby była jeszcze większa, to i ja się dopisuję :)
Pozdrawiam serdecznie
5 października 2011 14:34

Proszę o Wasze adresy pocztowe na ka-jo7atwp.pl
Jeśli ktoś dotrwał do końca, to jeszcze w tym tygodniu przewiduję kolejną niespodziankę :)

środa, 26 października 2011

Remis

Był falstart jest i poślizg :) - przepraszam już ogłaszam.
Cóż konkurs z różowymi okularami w roli głównej nie cieszył się wielkim powodzeniem :( ale może to i lepiej, bo i tak nie podołałam wyborowi i skorzystałam z piekielnej machiny losującej, która mnie nie lubi i nie dała się tu wkleić:( Zamiast cyferek w okienkach pojawiały się krzyżyki, albo całość była na niebiesko - niech mnie ktoś oświeci jak losowe albo randoma tu wkleić ( tylko błagam - na maila, oszczędźcie mi tu jeszcze większej kompromitacji) A sprawa jest dość pilna, bo moje candy, które jeszcze trwa cieszy się sporym ( hura !!!) powodzeniem, więc chcę być wiarygodna i powklejać tu co trzeba.
Dziś jednak musicie mi uwierzyć na słowo, że maszyna piekielna wybrała - haftytiny i ją właśnie poproszę o adres.
Nie wiem czy uwierzycie czy nie, ale w momencie kiedy to piszę, pojawił się kolejny komentarz - spóźniony niestety, ale i ja się spóźniłam, a komentarz taki, że wart nagrodzenia, więc moja osobista malutka nagroda nazwijmy ją pocieszenia wędruje do Moich Brzydactw. Niestety zdjęcie tylko tego, co jest nagrodą główną:) ta druga będzie niespodzianką - dla mnie w tej chwili jeszcze też nią jest:D
A jeśli ktoś wytrwał do tego miejsca i miałby ochotę na jakąś wymiankę ze mną ( bo tak mi jakoś nijako i depresyjnie) - to zapraszam na maila.