Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą torebka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 lipca 2015

Koty, koty i jeszcze raz koty

Takie kocie opowieści - po prostu :) 
Na ramię i do ręki, ze sztruksu i bawełny. Z kieszeniami wewnątrz. Na pikówce- trzyma formę. Zapinana na zamek. Miauuuuuu :)

środa, 12 listopada 2014

Znów na ludowo


Jeszcze ciepła - wczoraj skończona. Dla miłośników ludowego stylu.

Czarny aksamit, folkowa chusta - frędzle ręcznie robione - wrrrr :) Torba - na ramię i do ręki. Zapinana na zamek. . Wewnątrz dopasowana kolorystycznie podszewka, kieszeń na drobiazgi. W torebce mieszczą się przedmioty w formacie A4

piątek, 27 czerwca 2014

Kotów ciąg dalszy:)








Pewnie myślicie,że znowu naobiecywałam i znowu zniknęłam, ale nic z tego :) Jestem i wracam nie sama tylko z kolejnym kotem :) Tym razem filc na sztruksie - kolor - moim zdaniem- cudny - coś między amarantem a maliną - czyli na czasie, bo pierwsze maliny już pochłonęłam :D 
Wam też życzę smacznego :) A dzisiejszy wpis kończę tradycyjnym już i nie ostatnim "miauuuuuu"

niedziela, 8 czerwca 2014

Z cyklu koci świat


 Koty, kotki i koteczki .... 
Szyły się i szyją - szkoda, że nie same :D  

Lubię je, klienci też i dlatego wciąż powstają  nowe. 
To kocisko ma już dom, ale ma też rodzeństwo, które przedstawię kolejnym razem :)


A teraz proszę się przyznać - kto wierzył, że mój post pojawi się wcześniej niż za pół roku? Proszę rączka do góry - najmilej mi będzie jeśli uniesiona zostanie w celu napisania komentarza :)
Miłej niedzieli:)

poniedziałek, 2 czerwca 2014

Wracam

to postanowione :) Najlepsza metoda na mnie - ogłosić coś publicznie i nie ma odwrotu :) Tak już mam - zboczenie - słowa danego dotrzymuję, no chyba że po drodze padnę trupem. 
   Z czym wracam , a no z torbiszonem w pepitkę.



 Ot taka   pojemna torba na ramię. Doskonała do pracy, szkoły, na uczelnię, doskonale sprawdzi się na zakupach, idealna
też na krótki wypad za miasto. Uszyta z włoskiej, delikatnej wełny. Całość odpowiednio wzmocniona.
Pasek regulowany. Wewnątrz podszewka i dwudzielna kieszeń na drobiazgi. Wzór - klasyczna - biało-czarna pepitka.
Obficie marszczona, przez co pojemna i efektowna, a na dodatek dobrze trzyma kształt.
Torebka jest zapinana na zamek. Mieści przedmioty w formacie A4.
Wymiary:
wysokość 32 cm,
max. szerokość 52 cm,
max. długość paska na ramię - 135 cm

niedziela, 9 lutego 2014

Orient

jednych zachwyca, innych wprost przeciwnie. 
Manie zainspirował :)
Jeśli ktoś ma na nią ochotę, to zapraszam,jest do wzięcia 
  

  Ale, ale do kogo, ja tu piszę ? Już wszyscy postawili na mnie krzyżyk? Mowy nie ma nie poddam się - WALCZĘ!!!!!! i mam nowe pomysły :)

niedziela, 30 września 2012

Niech mnie ktoś ....


oświeci, bo zgłupiałam :( 
Dostałam już  screen  ekranu z samymi "trójkami"  a kiedy patrzę na licznik mojego bloga to widzę 33181 - jak to możliwe ????? Oświecenia proszę, bo bezradna jestem.... Pomóżcie !! Pomożecie? Na pewno pomożecie i razem jakoś rozwiążemy tę zagadkę.
 A pozostając nadal w klimatach złotej polskiej, to teraz coś pre...


rafaelickiego. Uwielbiam te wzory. Ktoś jeszcze?

czwartek, 27 września 2012

W dalszym ciągu :)

katować Was będę:
 -"ogłoszeniami parafialnymi" - patrz post niżej. Kurs potrzebny na gwałt :)
-tym, że jeszcze nie podam wyników,
- jesiennymi kolorami.

Co powiecie na takie zestawienie?
Nie, nie będę taka - obiecałam to powiem, a w zasadzie pokażę.
Proszę Państwa - zwycięzcą jest...
Tak wiem - ja też nic nie widzę :)
To jeszcze raz :)

 Panie - Panowie -

 Królową Polowania 

została joie...

Gratuluję serdecznie i poproszę o adres.
W głosowaniu pokazywać nagrodę czy nie - zwyciężyła opcja dyskretnych :) - jeden głos :D
Nagroda zostanie upubliczniona po doręczeniu do właściwych rąk.

wtorek, 25 września 2012

LUBICIE...

jesień?
Piękną, polską, taką słoneczną, kolorową? 
Ja uwielbiam- kiedy w zieleń wpleciony jest brąz, gdy pomarańcz łączy się z cytryną, czarny bez z tarniną, jabłka z jarzębiną i mogłabym tak mnożyć te pary i mnożyć...
 A Wy - macie jakieś ulubione zestawienia 
smakowo - kolorystyczne? Podzielicie się?

Uwaga - ogłoszenia parafialne:D

- jeśli wiecie coś o kursie tworzenia fascynatorów - bardzo proszę o informacje,

- jeśli wiecie jak robić fascynatory - to bardzo proszę o informacje,

- jeśli ktoś jakimś cudem chciałby się ze mną wymienić za fascynator lub inny "kapelutek" - to bardzo proszę o informacje,

- uprzedzam - będę umieszczała te "ogłoszenia" do skutku i nie zawsze na końcu postów:D czyli im prędzej się czegoś dowiem, tym lepiej - dla wszystkich :)

- jeśli macie ochotę, to komentujcie - nagroda za 1000 komentarz gwarantowana( tym razem też NIE będzie to torebka), podpowiem, że jest już całkiem blisko i dlatego od dziś nie odpowiadam na komentarze - nie chcę być posądzona o manipulowanie wynikami :)
Powinnam zakończyć słowem na "a" ale nie chcę obrazić niczyich uczuć, to powiem jak Adaś Nowak -"dziękuję za wypowiedź"

niedziela, 27 maja 2012

IMPREZA - ZAPRASZAM:)

Hazardu nie pochwalam, ale w takim wydaniu - czemu nie :D 
Tym razem torebka w rozmiarze mini. Doskonała na letni spacer, a może na wyjście do kasyna :) 
Zmieszczą się najpotrzebniejsze rzeczy i wielka wygrana również.

 Idealna do noszenia "na skos" Pasek regulowany, całość zapinana na ozdobne guziki, a w środku ogniście czerwona podszewka.  To tak tytułem wprowadzenia, bo to jednak nie torebka jest przewodnim tematem 
tego posta.
 Dziś zapraszam wszystkich na Imprezę 
Kilka dni temu dotarła do mnie książka wygrana u Małgosi
A że obiecałam związek krótki - kto ciekawy - doczyta u Gosi o co chodzi, więc słowa dotrzymuję i ogłaszam wszem i wobec, że 

uwalniam  książkę Marcina Jaskulskiego pt. Impreza


I idąc za przykładem pomysłodawczyni - losowania nie będzie : ) O tym, kto następny urządzi imprezę zdecyduję sama :D 
Jeśli ktoś ma ochotę na lekturę, to proszę:
- napisać "imprezowy":) komentarz pod tym postem ( do 3-go czerwca, wyniki w dniu następnym),
-dodać u siebie podlinkowane zdjęcie,
- po otrzymaniu książki zapoznajemy się z wpisami w niej zamieszczonymi i dopisujemy swój do listy,
- jeśli nie macie teraz czasu na czytanie, to proszę odpuście udział, książka dalej będzie krążyła, więc na pewno szansa na jej przeczytanie jeszcze będzie,
- po przeczytaniu książki puszczamy ją dalej w świat - niech zabawa trwa:); na swoim blogu zamieszczamy wpis zachęcający do lektury,
-  drzewiej mawiano, że książka to Twój przyjaciel, więc traktujmy ją po przyjacielsku, żeby inni też mieli możliwość czerpania przyjemności z lektury.
 A  książka? 
Czyta się nieźle - ale należy, moim zdaniem, do kategorii tych do pociągu, autobusu itd. Ma swoje zalety; można dzięki niej dowiedzieć się jak wygląda praca w korporacji, gdzie i dlaczego watro pojechać w podróż służbową, co to jest męska przyjaźń i  o czym rozmawiają mężczyźni, kiedy nie ma przy nich ich dam . A jak wynika z lektury - rozmawiają, oj rozmawiają...
Czyta się szybko, lekko i przyjemnie.
I co - jest ktoś chętny?


wtorek, 22 maja 2012

ZWARIOWAŁAM

tym razem ze szczęścia, ale po kolei :)
Na początku - jak w życiu - przypadek sprawił, że trafiłam do Janoli

I wpadłam po uszy - cuda prawdziwe robi ta Kobieta - pomyślałam.
Oczywiście zaczęłam ją podglądać :)
A później - od słowa do słowa -  czyli jednym słowem - wymianka :)
Byłam szczęśliwa, że Ola  się zgodziła i znalazła sobie u mnie taką oto torebkę na ramię.

 
Styl nazwałabym sportową elegancją :D

 Pasek regulowany, całość zapinana na zamek. 
 Obfite i efektowne marszczenia, dzięki którym torba zawsze trzyma fason - a to ważne nie tylko w odniesieniu do torebki :)
 Całość - jak przystało na porządną firmę -  jaką jest
 Kalisz made :D  - zapakowana iście w warszawskim stylu :D 
Wszak Kalisz z Warszawą związek,  choć odległy, to jednak posiada :)
 Nie wiem kto to wymyślił, pewnie mężczyźni :D , ale dogadałyśmy się błyskawicznie i wczoraj oczom moim ukazały się prawdziwe arcydzieła. 
Prosiłam  Olę o jakiś wisior w rozmiarze XL i spodziewałam się jednej pięknej rzeczy. A w zasadzie takiego 2w1, bo wisior miał mieć zamontowanie dodatkowego zapięcia broszkowe. 
Ola uszczęśliwiła mnie ponad miarę , bo do kompletu dostałam przepiękną bransoletę. 
Powiem Wam tyle - na zdjęciach biżuteria prezentuje się cudnie, ale w realu to prawdzie arcydzieła są. 
Jednym słowem mogę powiedzieć, że biżuteria od Oli jest                    EKSTRAORDYNARYJNA                         
                                        A teraz 3 x P :D
                                             PATRZCIE 
                                     PODZIWIAJCIE 
                           PŁACZCIE lub PĘKAJCIE*
                                                                ( z zazdrości :D )
* niepotrzebne skreślić
Olu raz jeszcze WIELKIE DZIĘKI

Pa,pa :)

środa, 16 maja 2012

NIE MAM NIC

na swoje usprawiedliwienie ....
ale pokażę,


co mam nowego


I postaram się to robić systematycznie. Wiem, że mi nie wierzycie, ale zobaczycie - ja wam pokażę :D

środa, 9 listopada 2011

Folk, liście i parasolka

czyli kolejna wymianka. Tym razem ofiarą padła Kica Bijoux i zrobiło się jesiennie i folkowo :)
Zdjęcia biżuterii są autorstwa Kasi i za jej zgodą zostały umieszczone.
Kasiu bardzo Ci dziękuję za błyskawiczną i udaną zabawę :) Kasia wybrała sobie tę oto folkową torebkę uszytą z bawełnianego aksamitu. Przód ozdobiony jest folkową chustą z ręcznie wykonanymi frędzlami - kocham tę robotę :D







P.S.
Na adresy osób, które wygrały moje candy, czekam do 12 listopada. Trzynastka znów będzie dla kogoś pechowa, a dla kogoś innego szczęśliwa - jeśli adresów nie dostanę - w niedzielą będzie nowe losowanie :)

czwartek, 3 listopada 2011

Na poprawę nastroju

wymianka z bardzo zdolną fasOlą Zdjęcia kaptura są autorstwa Oli i za Oli zgodą je tu umieszczam - zajrzyjcie tam koniecznie, bo dziewczyna cuda na drutach robi.
Ci , którzy mówią, że zakupy poprawiają kobiecie humor, są w błędzie - wymianki robią to zdecydowanie bardziej skutecznie - polecam taką terapię :)))





P.S.
Wiem, wiem - nie przychodzicie tu dzisiaj żeby oglądać torebki ))) ale to na co teraz najbardziej czekacie- najwcześniej jutro - kończę prezenty, jutro fotki i całość już razem - do końca weekendu na pewno .

czwartek, 13 października 2011

Falstart Różowego tygodnia:)

Jak zwykle - nie mogłam wytrzymać i poprzednim postem , a w zasadzie torebką -wyskoczyłam przed szereg :D Tak wiem, wypadałoby zacząć tłumaczyć od początku.
Na blogu Izary znalazłam informację o rozpoczęciu Różowego Tygodnia, dalej poczytałam u propagatorki akcji Szarlotek - musicie zrobić koniecznie to samo, co ja. Mówienie o tym, że badanie piersi i samobadanie wydaje się truizmem, ale niestety nie wszystkie Panie zdają sobie z tego sprawę :(
Iza wymyśliła świetną zabawę - poczytajcie koniecznie i szybko, bo czas nagli. Charlotte zresztą też :)
Ja zaczynam od Izy
Przeczytawszy notkę ucieszyłam się - mam, mam- jedną książkę i w dodatku bardzo lubię - jak wszystkie Hrabala. Za poczucie humoru, za podejście do świata.
Przedstawiam Państwu Różowego kawalera

I myślę sobie - to by było na tyle, ale nagłe olśnienie - jest przecież u mnie Krystyna Janda i jej Różowe tabletki na uspokojenie czyli zbiór felietonów wydawanych w pismach kobiecych , a tu zebranych w całość. Fajnie, lekko napisana książka - o życiu - ale radzę nie czytać w miejscach publicznych, no chyba, ze się chce być narażonym na dziwne spojrzenia - wybuch niepohamowanego śmiechu gwarantowane :)
Myślę dalej :) - to już na pewno koniec, ale tropiciel się we mnie obudził i ... Znalazłam jeszcze Poduszkę w różowe słonie Joanny M. Chmielewskie Co o tej książce - a anegdotkę opowiem.
Książka była prezentem - znajomi wiedzą, że pasjami czytam Chmielewską - darczyńca jednak nie zwrócił uwagi na tę jedną małą a jakże wielką literkę M - wielką nie tylko ze względu na pisownię, ale i na znaczenie :D Cóż - z grzeczności przeczytałam - jeśli ktoś lubi tzw. literaturę kobiecą - to polecam. Czyta się szybko, akcja wciąga, ale niestety jest bardzo przewidywalna.

Tropiciel nie ustawał. Dotarł do ostatniej "różowej" książki, ale ona chyba się nie liczy , bo do Męża należy, a ja mogę powiedzieć o niej tylko tyle, że ma śliczną okładkę :D - nie przebrnęłam przez zawartość, nie moje klimaty, ale jak mówił klasyk "sztuka jest sztuka"
Na koniec, żeby nie było tylko dla ducha, to też i dla ciał będzie - ot taki mały - jakże by inaczej- różowy akcent.
Zapomniałam jeszcze dodać, że Jeżeli macie ochotę przyłączyć się do zabawy i propagować akcję, to:
- zostawcie ślad po sobie w postaci komentarza pod tym postem;
- przyłączcie się do akcji i na swoim blogu napiszcie o niej;

- zorganizujcie ekspresowe mini candy (nie jest to warunek konieczny - ale pożądany!);
Zapisy - do niedzieli, do północy.A moje zadanie jest takie
Różowe okulary - nosisz czy nie? Od razu uprzedzam, ze odpowiedź "tak" lub "nie" mnie nie zadowoli:) I od razu też mówię, że losowania nie będzie - wybieram odpowiedź, która "do mnie przemówi"
Mały upominek oczywiście z różowym akcentem oczywiście będzie - do poniedziałku tajemnicą :)

czwartek, 6 października 2011

No i co?

No i zakwitła mi taka "różyczka" Nie wiem dlaczego, nie przepadam za wściekłym różem, ale może potrzebowałam dawki energii ?


Dlaczego, bo ktoś nade mną krzyży postawił - dosłownie ...
A w takich chwilach zawsze jadę popatrzeć na nie.
Konie uwielbiam, a "Araby" chyba najbardziej.
Czyż nie są pięknem w czystej formie?





Pytać, czy poszło po mojej myśli nie musicie, bo wiadomo, że "znowu w życiu mi nie wyszło..."
Czyli nagroda w rozdawajce - nie będzie jedna, bo "jak się nie ma szczęścia w życiu, to ma się szczęście w candy". W tym tygodniu szczęściło mi się w losowaniach, poza tym zainteresowanie moim rozdawnictwem przechodzi moje najśmielsze oczekiwania, a i lista obserwatorów rośnie, moją ulubioną stacją radiową jest "Trójka" ( lubi ktoś jeszcze? ) to nie mam innego wyjścia TRZY nagrody będą, a może i jeszcze jakaś niespodzianka - kto wie :)

piątek, 22 lipca 2011

Morskie ostatki :)




Sama mam już chyba dość tego zimnego morza, więc wracam :D tzn. kończę z tymi zimnymi klimatami, bo już niektórzy twierdzą, że to przeze mnie taka pogoda :)
P.S.
A w następnym poście podsumowania i słodkości :)

wtorek, 12 lipca 2011

Dalszy ciąg morskich opowieści

Jak widać nad morzem zatrzymałam się na dłużej :)
Szkoda , że tylko nad torebkowym morzem :D

sobota, 9 lipca 2011

Może nad morze:)

Nie wiem dlaczego, ale jakoś tak nad morze mnie ciągnie :D
Też tak macie?
Dziś pierwsza część morskich opowieści,

sobota, 2 lipca 2011

FLOWER POWER

Dziś na przekór pogodzie i na przekór nastrojowi.
Dalej w rozmiarze xxl :) Tym razem mega kolorowo i mega kwiatowo.