Hazardu nie pochwalam, ale w takim wydaniu - czemu nie :D
Tym razem torebka w rozmiarze mini. Doskonała na letni spacer, a może na wyjście do kasyna :)
Zmieszczą się najpotrzebniejsze rzeczy i wielka wygrana również.
Idealna do noszenia "na skos" Pasek regulowany, całość zapinana na ozdobne guziki, a w środku ogniście czerwona podszewka. To tak tytułem wprowadzenia, bo to jednak nie torebka jest przewodnim tematem
tego posta.
Dziś zapraszam wszystkich na Imprezę
Kilka dni temu dotarła do mnie książka wygrana u Małgosi
A że obiecałam związek krótki - kto ciekawy - doczyta u Gosi o co chodzi, więc słowa dotrzymuję i ogłaszam wszem i wobec, że
uwalniam książkę Marcina Jaskulskiego pt. Impreza
I idąc za przykładem pomysłodawczyni - losowania nie będzie : ) O tym, kto następny urządzi imprezę zdecyduję sama :D
Jeśli ktoś ma ochotę na lekturę, to proszę:
- napisać "imprezowy":) komentarz pod tym postem ( do 3-go czerwca, wyniki w dniu następnym),
-dodać u siebie podlinkowane zdjęcie,
- po otrzymaniu książki zapoznajemy się z wpisami w niej zamieszczonymi i dopisujemy swój do listy,
- jeśli nie macie teraz czasu na czytanie, to proszę odpuście udział, książka dalej będzie krążyła, więc na pewno szansa na jej przeczytanie jeszcze będzie,
- po przeczytaniu książki puszczamy ją dalej w świat - niech zabawa trwa:); na swoim blogu zamieszczamy wpis zachęcający do lektury,
- drzewiej mawiano, że książka to Twój przyjaciel, więc traktujmy ją po przyjacielsku, żeby inni też mieli możliwość czerpania przyjemności z lektury.
A książka?
Czyta się nieźle - ale należy, moim zdaniem, do kategorii tych do pociągu, autobusu itd. Ma swoje zalety; można dzięki niej dowiedzieć się jak wygląda praca w korporacji, gdzie i dlaczego watro pojechać w podróż służbową, co to jest męska przyjaźń i o czym rozmawiają mężczyźni, kiedy nie ma przy nich ich dam . A jak wynika z lektury - rozmawiają, oj rozmawiają...
Czyta się szybko, lekko i przyjemnie.
I co - jest ktoś chętny?