poniedziałek, 7 stycznia 2013

Świątecznych reminiscencji ciąg dalszy:)

Tym razem bombki. 
Dawno ich nie szyłam, ale dzięki świętom znowu się pojawiły.
 Tylko kolory jakieś takie mało świąteczne :)
Chociaż trochę sreberka udało mi się przemycić :)

Na koniec pytanie - prośba. Oświeci mnie ktoś, jak zrobić sobie taki "rozmyty stempelek" żeby "opieczętować" zdjęcia. Dla ułatwienia dodam, że jestem kompletna noga i jedynie minimalnie posługuję się gimpem:) - podejmie się ktoś???

8 komentarzy:

Urszula pisze...

Pomysłowe!

Co do stempelka, sama kiedyś próbowałam. Znajoma pomogła zrobić mi przeźroczysty obrazek (stempelek) w Photoshopie. Obrazek wycielą, wkleiła na przeźroczyste tło i wykasowała z niego wszystko prócz linii.
Sama chętnie dowiem się o innych sposobach, a przede wszystkim jak owy stempelek nanosić później na zdjęcia.

OxiGra pisze...

No w końcuuuu torebeczki:)Bardzo lubię te Twoje wyroby!Śliczności!
A reniferki przecudne są! Sama jestem szczęśliwą posiadaczką jednego, tego najładniejszego ;)
Co do stempelka nic nie pomogę bo komputerowo strasznie upośledzona jestem. Sama zwracałam się do fachowej pomocy do Doroty http://diaro-dorotajarosz.blogspot.com/
ale jak chcesz o tak sobie tylko podpisać to ja to robiłam w Picasie.
Uściski

Kalisz made pisze...

Ula - dzięki i także za to, że jeszcze chcesz mnie znać :) Pamiętam i wynagrodzę :)
Oxi - dzięki, nawet jak żałuję, że wtedy nie miałam torbiszonów ze sobą.
Myślałam , że jakoś wspólnymi siłami pokonamy to stemplowanie, fachowa siła - owszem, owszem, ale nie wiem czy mnie na nią stać :D

Urszula pisze...

Asiu - rozumiem! Zawirowania życiowe dotyczą każdego, sama wiele razy byłam w podobnej sytuacji :)

A dodatkowo czekanie wzmaga ciekawość :)

margarett pisze...

Super wyszła! Zostanę tu na dłużej.P.S nazwa bloga to moje nazwisko hahahaha dobre:D

margarett pisze...

Nie wiem czy doszedł wcześniejszy komentarz bo pisałam a widzę,że nie ma ;) Torebka super :)
P.S. Nazwa Twojego bloga to moje nazwisko -dobre:D

Kalisz made pisze...

Wróciłam, ale znowu mnie nie będzie :(
Ula - już niedługo :D

margarett - dzięki za odwiedziny, a nazwa mojego bloga to też MOJE nazwisko - koniecznie musimy
pogadać :)

Urszula pisze...

No wreszcie jesteś! :)