czwartek, 16 czerwca 2011

tchnienie orientu

Dziś zamiast podziwiania marynarzy :D skręcimy w stronę orientu .
Bardzo jestem ciekawa, czy ktoś z zaglądających tu potrafi przetłumaczyć tekst , bo nie wiem czy damie wypada z torbą w takie napisy paradować po ulicach :D
Ja jednak zaryzykuję -jedną taką sobie zostawiłam i nie zawaham się jej używać:D

9 komentarzy:

nami pisze...

Świetna torba. Uwielbiam orientalne motywy.

marzycielka pisze...

Torebka śliczna :)) Ja niestety nie pomogę w tłumaczeniu ale mój synuś czasem jak coś powie to mam wrażenie, że po chińsku mówi, jak wstanie to go spytam hahaha :)))

skrzatka pisze...

Nie potrafię przetłumaczyć, ale pamiętam anegdotę z lat 70., kiedy nastała moda na orient. Pewna pani postanowiwszy wrobić sobie chiński piktogram w sweter na drutach, użyła wzoru z serwetki wyniesionej z chińskiej restauracji. Po jakimś czasie ubrana w swoje dzieło spotkała rodowitego Chińczyka, który uświadomił jej, że nosi na sobie rekomendację "smacznie i tanio" :)

Hania pisze...

Swietna torba! Ciekawe co rzeczywiscie te napisy znacza;)

Marzena pisze...

Oj! Niezła jest!

Kalisz made pisze...

Bardzo dziękuję za miłe komentarze - to między innymi dzięki nim jeszcze chce mi się coś robić.
Mówcie mi tak :D
skrzatko - super anegdota:)

Katalin pisze...

O, a ta mi się wyjątkowo podoba,
przyciąga wzrok :)
Pozdrawiam cieplutko :)

ZMIERZCH LUNY pisze...

Alepiękna torba

Kalisz made pisze...

Katalin - dziękuje bardzo:)
ZMIERZCH LUNY - wielkie dzięki